Trening interpersonalny, czyli relacje bez dramatu

5 stycznia, 2026

Czy zdarzyło Ci się kiedyś powiedzieć coś, co wydawało Ci się niewinnie, ale druga osoba zareagowała jakbyś właśnie obraził jej najbliższą rodzinę? A może w pracy próbowałeś/ próbowałaś zagaić, a skończyło się awanturą na miarę porządnego tornada? Jeśli tak, to znak, że czas na trening interpersonalny!

Czym jest trening interpersonalny?

Uczymy się mówić, słuchać i – co najtrudniejsze – robić to w sposób, który nie kończy się wzajemnym obrażaniem. Brzmi prosto? Niby tak, jednak czasem chętniej wybieramy dobre rady i całą paletę ocen, które uderzają w poczucie wartości zamiast budować porozumienie.

Jak to wygląda w praktyce?

W grupie siła. Spotykamy się w Meritum (na sali widocznej na zdjęciu:)) i zaczynamy ze sobą rozmawiać – bez telefonów, bez rozmów o polityce i codziennych trudnościach. Wszystko to zostawiamy na czas naszego spotkania za drzwiami. Wspólnie badamy swoje reakcje, odkrywamy dlaczego niektóre rzeczy brzmią lepiej w myślach niż na głos. Uczymy się, jak powiedzieć komuś, że się z nim nie zgadzasz, bez wywoływania wojen.

A jakie jest ryzyko?

Efekty uboczne treningu interpersonalnego istnieją. Możesz zacząć lepiej dogadywać się z innymi ludźmi. Istnieje ryzyko, że ludzie będą chętniej z Tobą rozmawiać.

Możesz też zauważyć, że czasem bardziej Ci zależy na tym by mieć racje a nie relacje. To co jednak jest optymistyczne to trening pomaga zmienić ten stan rzeczy jeśli tylko zdecydujesz się popracować nad komunikacją.

Dla kogo jest ten trening?

Dla każdego, kto ma dość nieporozumień, cichych dni i sytuacji, w których mówisz „wszystko w porządku” chociaż ostatkiem sił powstrzymujesz emocje które się w Tobie gotują lub wyciskają Ci łzy.

Podsumowując: jeśli chcesz lepiej dogadywać się z ludźmi, mówić tak, by inni słuchali, i słuchać tak, by inni chcieli mówić, udział w treningu może być dobry pomysłem.

Autor/ka

Tomasz Małanka

To może Cię zainteresować